wtorek, 2 lutego 2010

Kochana suteryno!


W Brnie można dostać kawę za raty lub na raty, albo jak ktoś nie zasłoni "v" to dostanie ją za bramą ;)...można też zostać zaczepionym przez Pijaczka-Historyka z dziurą w spodniach, który prawi morały i opowiada historię Brna...ale można też powiedzieć, że się nazywa: "ahoj" i "díky,ahoj" i wtedy się odczepi.

W każdym razie już trzeci raz weszłam na brnieńską wieżę, ale muszę powiedzieć,że widok zimowy najładniejszy :)

I tak się toczy czas od przejścia obok recepcji do powrotu i od ostatnich darć mord hiszpańskich do norskiego salatu :D.Od smażonego sera do lodowiska i te de i te peeee.

1 komentarz: