sobota, 31 października 2009

Mikulov/ice ;)


Z okazji tego,że Brno zostało zwiedzone, a przybył do mnie Pan Brunowicz, postanowiliśmy pojechać "gdzieś".To jak zwykle za mapę, obgląd sytuacji i padło na Mikulov.No i dobrze, że na to padło, bo odkryliśmy rumové koule. Kompozycja wyjazdu była iście szkatułkowa.Na koulích zaczęliśmy odkrywanie miasta i tym optymistycznym akcentem wnież się z miastem pożegnaliśmy (biorąc je w plecak).Na zdjęciu obok została uwieczniona chwila ta pierwsza.Aaaaaa

Mikulov jest po prostu full wypas miastem.Nie przesadzę, jak powiem, że taka mała Praga, tylko spokojniej i jeszcze pięknie
jsze widoki. Dla mnie bomba.Do tego jest zadbane i budynki są odremontowane, że aż miło popatrzeć!

A teraz klasyczna pozycja: "na mosura" :D :

Tutaj z koleji prezentuje się Jan Werich z powiedzeniem, że:


"Bóg stworzył człowieka,
ale nie dał sobie na to patentu,
i dlatego teraz po nim,
może to robić jakikolwiek
GŁUPIEC"


i myślę,że miał chłopak rację.
W+V ;)

Teraz przejrzałam jeszcze raz fotki i postanowiłam dokleić bonusową :).Może się robię sentymentalna, ale taka jest magiczna jakaś.Ten tego, pójdę już spać.Hmmm



3 komentarze:

  1. Pięknie, rzeczywiście!
    A ja myślałam ,że tam będzie tak jak w Mikulovicach /he he-kto wie o co mi chodzi to zrozumie/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń