Z okazji tego,że Brno zostało zwiedzone, a przybył do mnie Pan Brunowicz, postanowiliśmy pojechać "gdzieś".To jak zwykle za mapę, obgląd sytuacji i padło na Mikulov.No i dobrze, że na to padło, bo odkryliśmy rumové koule. Kompozycja wyjazdu była iście szkatułkowa.Na koulích zaczęliśmy odkrywanie miasta i tym optymistycznym akcentem również się z miastem pożegnaliśmy (biorąc je w plecak).Na zdjęciu obok została uwieczniona chwila ta pierwsza.Aaaaaa
Mikulov jest po prostu full wypas miastem.Nie przesadzę, jak powiem, że taka mała Praga, tylko spokojniej i jeszcze piękniejsze widoki. Dla mnie bomba.Do tego jest zadbane i budynki są odremontowane, że aż miło popatrzeć!
A teraz klasyczna pozycja: "na mosura" :D :
Tutaj z koleji prezentuje się Jan Werich z powiedzeniem, że:
"Bóg stworzył człowieka,
ale nie dał sobie na to patentu,
i dlatego teraz po nim,
może to robić jakikolwiek
GŁUPIEC"
ale nie dał sobie na to patentu,
i dlatego teraz po nim,
może to robić jakikolwiek
GŁUPIEC"
i myślę,że miał chłopak rację.
W+V ;)
Teraz przejrzałam jeszcze raz fotki i postanowiłam dokleić bonusową :).Może się robię sentymentalna, ale taka jest magiczna jakaś.Ten tego, pójdę już spać.Hmmm
Pięknie, rzeczywiście!
OdpowiedzUsuńA ja myślałam ,że tam będzie tak jak w Mikulovicach /he he-kto wie o co mi chodzi to zrozumie/
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńno sentencja mocna!
OdpowiedzUsuń