Z okazji tego, że wczoraj była środa kolejne państwa miały mieć swoją prezentację.Tym razem Polska, Litwa i Japonia. Ta ostatnia nawaliła,ale już trudno. Swoją drogą wybrali fajny termin na polską prezentację :).
Dziewczyny nagotowały pierogów, zrobiły sałatki (nawet smalec i kaszanka była).Z mikrofonu Wojtek krzyczał: "when you'll tase bigos, don't eat krówki after that" :D.Jakaś dziewczyna pytała się o kaszankę: "Is this sweet?" i ogólnie nawet się stresowaliśmy.Co do samej formy prezentacji,to była w movie makerze.Najpierw się zebraliśmy i "obgadaliśmy",jak chcemy żeby to wyglądało.No i zapowiadało się dobrze...ale...potem wynikła masa niesnasek,bo 'ekypa trzymająca władzę' nie mogła ustąpić ze swojej wizji prezentacji.W końcu ich zbojkotowaliśmy i puścili nasze filmiki pod koniec.My z Judytą,Agatą i Dorą zrobiłyśmy filmiki o różnicach polsko-czeskich w mowie.No i tutaj też problem.Bo ponoć filmik (ten najlepszy) "miał inny format" i się nie załadował.Kij w oko...trudno.Domniemamy, że miał syfilisa.
Były dwa: że drogy=roads in Polish / drogy=drugs in Czech language
i że zachód= sunset / záchod=toilet
Ten najlepszy poniżej :D.Najpierw było szukanie polskie a potem szukanie czeskie.Miłego oglądania!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz