Otóż pojechałyśmy sobie do Třebíč'a :] z rańca i byłyśmy do wieczorca, zwiedzając kawiarnię na początku, kolejno bazylikę, synagogę , znów kawiarnię [ale w celu obiadu] oraz Billę w celu chleba kupienia.Ale była przecena na Milkę akurat :).Na fotkach krasawice w wyćwiczonych pozach.
Oraz pewna Pani, która nas zainsporowała do robiena sobie fotek.I tak się złożyło, że spotkałyśmy ją kilka razy podczas łażenia po mieście :D.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz