Napisałam na zajęciach coś...do obrazka na którym było morze i nad nim chmury, które o mały włos nie wpadły do wody, bo tak były nisko...
Dla tych,którym chce się bawić : 'ř' - czyta się jak [rz], ale z parsknięciem ;), 'ž' = [ż], 'š'=[sz], 'á' , 'é' i ogólnie tą kreseczkę się czyta, jak długą samogłoskę [aaa], [eee].
Kouzelná tužka
Stříbro spí na mracích,
takové usmněvávé beránky.
Tůň se dívá nahoru maličká a klidná.
Možná je jí zima.
Snad beránky to vidí
a se blíží
dolů
dolů
A ve starém hradu bydlí stín,
je to už tisícletý muž,
co svoji ženu věž
objal,
vzal za ruku
a šli spát.
Jenom jeden kamen zůstal sám,
a je mi ho líto.
Tak něco kreslím,
modrým perem Masarykové univerzity.
A bude to kamenná milenka,
------------------------------------------ (tłumaczenie dla leniwców bądź nie-bohemistów :D)
Magiczny ołówek
Srebro śpi w chmurach,
takie uśmiechnięte baranki.
Głębia spogląda w górę maleńka i spokojna.
Może jest jej zimno.
Baranki chyba to widzą,
przybliżają się,
na dół,
na dół
i pocałunek.
A w starym zamku mieszka cień,
jest to tysiącletni pan,
co swoją żonę wieżę,
objął,
wziął za rękę
i poszli spać.
Tylko jeden kamień został sam
i jest mi go szkoda,
więc coś rysuję,
niebieskim długopisem z uniwersytetu Masaryka,
A będzie to kamienna kochanka,
księżniczka zaklęta.
Nie wypowiem się na temat literatury, bo to mocno nie moja dziedzina, ale obraz to czysty "Krzyk" Muncha - a kolorystyka to już bez wątpienia :) gratuluję talentu i proszę o więcej :)
OdpowiedzUsuń