wtorek, 1 grudnia 2009

Mosurova poesie, la la la

Napisałam na zajęciach coś...do obrazka na którym było morze i nad nim chmury, które o mały włos nie wpadły do wody, bo tak były nisko...

D
la tych,którym chce się bawić : 'ř' - czyta się jak [rz], ale z parsknięciem ;), 'ž' = [ż], 'š'=[sz], 'á' , 'é' i ogólnie tą kreseczkę się czyta, jak długą samogłoskę [aaa], [eee].

Kouzelná tužka


Stříbro spí na mracích,

takové usmněvávé beránky.

Tůň se dívá nahoru maličká a klidná.

Možná je jí zima.

Snad beránky to vidí

a se blíží

dolů

dolů

a polibek

A ve starém hradu bydlí stín,

je to už tisícletý muž,

co svoji ženu věž

objal,

vzal za ruku

a šli spát.


Jenom jeden kamen zůstal sám,

a je mi ho líto.

Tak něco kreslím,

modrým perem Masarykové univerzity.

A bude to kamenná milenka,

prizncezna zakletá.

------------------------------------------ (tłumaczenie dla leniwców bądź nie-bohemistów :D)

Magiczny ołówek

Srebro śpi w chmurach,
takie uśmiechnięte baranki.
Głębia spogląda w górę maleńka i spokojna.
Może jest jej zimno.
Baranki chyba to widzą,
przybliżają się,
na dół,
na dół
i pocałunek.

A w starym zamku mieszka cień,
jest to tysiącletni pan,
co swoją żonę wieżę,
objął,
wziął za rękę
i poszli spać.

Tylko jeden kamień został sam
i jest mi go szkoda,
więc coś rysuję,
niebieskim długopisem z uniwersytetu Masaryka,
A będzie to kamienna kochanka,
księżniczka zaklęta.





1 komentarz:

  1. Nie wypowiem się na temat literatury, bo to mocno nie moja dziedzina, ale obraz to czysty "Krzyk" Muncha - a kolorystyka to już bez wątpienia :) gratuluję talentu i proszę o więcej :)

    OdpowiedzUsuń